Login  Hasło  
Wyróżniono : 2023.01.16 : 20.40
ElzbietaP
(...)
Z przyjemnością stwierdzić można, że fotografia potrafi skłonić nas do dania wiary wszystkiemu, co zostało pokazane. Mamy do czynienia z doświadczeniem wizualnym, rozpoczynającym się od pierwszego wstępnego spojrzenia, przez dystans filozoficzny, po nieustanne odradzanie się percepcji, budującej (mozolnie i nieustannie) chwilę jako „realną” a nie jako „bardzo możliwą”.
To źródło czasu przeszłego tryskające w czasie teraźniejszym.
To przedstawienie, umożliwiające liczne sądy, które całkiem odmiennie można by wydać, będąc na miejscu.
Wtedy.


Wyróżniono : 2023.01.01 : 22.27
Amalka
Jesienna wiosna uczuć
Zmysłowe widowisko, na podobieństwo zawieszonej mgły, która rankiem z pewnością się nie rozproszy.
Autorka budując przestrzeń z szumiących wodą tonów i z niewiarygodnych kadencji, znalazła sposób, by powiedzieć o tym, że obraz fotograficzny nie musi szarpać odmiennością fenomenologiczną wśród sztuk wizualnych.
Że nie istnieje żadna różnica pomiędzy uprawianiem fotografii a uprawnieniem sztuk pięknych, w tym malarskich
Ponieważ są to tylko podróże, z miejscówką pomiędzy magią a wyobraźnią. W przedziale fantazji. W pociągu, który zatrzymuje się tylko na moment publikacji zdjęcia.


Wyróżniono : 2022.12.02 : 19.32
bluerose
(...)
Jest pewne, że fotografia pokazuje właśnie to, co zostało przedstawione do zobaczenia, ale czynnik fantazji, interpretacji, wyświetleń -wisi nad nią jak papierowy lampion targany wiatrem imaginacji.
Raz w brak perspektyw, raz w swawolną wolność wyboru, raz w otwarte okno możliwości...
Jest pewne, że autorka przemycił tym obrazem rodzaj skomplikowanej ugody pomiędzy tym, co miało uchodzić za triumf nieskrępowania a kapitulacją, która zwykle jest do istnienia przypięta.
Kiedy bierze się do ręki taką fotografię, towarzyszy temu gestowi ciekawość i zamiar lektury. Zamiar często niespełniony, ale niezmienny. Szybko dowiadujemy się, co widać. Nie zawsze wiemy, co było do zobaczenia.


Wyróżniono : 2022.11.11 : 21.49
spyko
Zima
Autor będąc w kontemplacji otaczającego go świata wyrzeźbił dzieło, używając klatki wybranego formatu. Napisał partyturę na światłocień z setką mroźnych smyczków na pierwszym planie i sprawnie dyrygując chórem delikatnych fal, wymalował przestrzeń garstką kolorów tercjalnych.
To świat w swej niepohamowanej intensywności auto-manifestacji przed obiektywem.
Prawdą będzie, że reszta zwykłego codziennego continuum, dogoni nas już rano, w południe, wieczorem, ale wtedy, zapisaną kartę katalogową tego zdjęcia można ponownie wrzucić na monitor pamięci.
I delektować się, jak najlepszym winem.


Wyróżniono : 2022.10.26 : 18.20
Johan
Po prośbie
Zobaczyć.
Dzieło malarza powstaje z materiału gęstego i dotykalnego. Teatr umieszcza na scenie aktorów i masywne przedmioty. Opera musi mieć gmach.
Jednak ze wszystkich sztuk, tylko fotografia zapewnia ludzkiemu wzrokowi optykę pozwalająca patrzeć oczami innego człowieka. Oto wielowymiarowy portret, który był tak właśnie widziany. Oto ktoś, kto przedostał się przez powłokę zwykłych przyzwyczajeń i zaistniał w naszej percepcji. Oto migawkowe misterium, w którym cienie, refleksy, złudzenia, miraże są tak samo realne, jak zobaczył to autor tego zdjęcia.
Bez którego, tego wyjątkowego misterium nigdy byśmy nie doświadczyli.


Wyróżniono : 2022.10.08 : 12.46
Maria_Krystyna
Zza płotu
Cokolwiek by nie powiedzieć o fotografii, jakkolwiek by to zjawisko nie rozgrzebać, rozbabrać, rozdłubać, rozłożyć na czynniki pierwsze, przeanalizować, przetrawić i wydalić - w istocie dojdzie się zawsze do obrazu. Wszystkie inne aspekty są tylko drogami doń prowadzącymi.
On będzie pierwszym sygnałem wysłanym w kierunku odbiorcy. Inicjującym komunikację. Rozpoczynającym strumień mniemań, wyobrażeń i przeżyć emocjonalnych.
Malarstwo musi być wyraźnie abstrakcyjne, by autor dał do zrozumienia, że chce i pozwala na wolną grę wyobraźni i interpretacji.
W fotografii - cokolwiek się nie zrobi - zawsze się pozwala, nawet gdy nie chce się pozwalać.
Oto personifikacja odlotów i przylotów, gniazdowania, może narodzin, nauki latania.
Może ataku i obrony. Może wyraźnej sprzeczki.
Widać wyraźnie, że poprzez takie, a nie inne obrazowanie - autorka nie chce, by wizje odbioru zanadto się rozjechały i prosi, by z powyższej wyliczanki niepotrzebne skreślić.
Ale zdjęcie, właśnie to zdjęcie, wysłane szczególnie tutaj w przestrzeń, nabierze własnego życia i będzie trwać.
I trwa.


Wyróżniono : 2022.09.23 : 22.06
Fotografia w swych dziejach, nierzadko czerpała ze sztuki magii matematyki dowolnej. Również z uwzględnieniem liczb urojonych. Autorka jednak, w swoim widowisku multimedialnym posłużyła się dodatkową składową: dystansem mierzonym krzywymi, prostymi a nawet jazdą pod górkę.
A nie jak zwykle: odległością lub jej metaforą.
To parametr, bez którego niewykonalne było taki obraz popełnić.
I w jednym ujęciu określić rodzaj stałej bieganiny w fazie bezsenności.
Z przestrzenią, gdzie muza otwiera takie obrazy tylko wybranym.


Wyróżniono : 2022.09.09 : 22.01
Janka57
W rytmie afrykańskim...
Autorka, w krótkiej baletowej niemal sekwencji na kilka obrotów — opowiada, że warto tańczyć aż po miłości kres*. W tej niebanalnej harmonii niuansów, z małym c-moll na bęben i podskok, twórczyni zawiesza dla odbioru poprzeczkę wysoko. I doprawia rytmem wirujących ramion.
To z ciągłej dbałości. Żeby percepcja nie wpadła w rodzaj wzruszającej nicości, rezonującej tylko z Twitterem a perkusja naszej wyobraźni nie przypominała klaśnięcia w pośladek.


*Zembaty


Wyróżniono : 2022.08.26 : 21.52
Teresarosa
Żagle ;)
Manifestująca się intencja autorki a tuż za nią proces wyobrażeniowy patrzącego.
Kontekst. Łączność. Zależność.
To samo czy jednak odrębność?
Jednoznaczność czy wieloznaczność?
Oferowany tutaj cud przestrzeni, wyśniony, wyczekany i swobodnie zanotowany obiektywem?
Czy jednostkowy dar muzy w postaci indywidualnego obrazu dla tej jednej.
Wszystko tu się zdarzyć może i się zdarza. Wszystko może się tu wzbudzić i wszystko może się uspokoić.
To fotografia.
Sztuka nad sztukami.


Wyróżniono : 2022.08.13 : 10.16
Wodnik.ag
z przedwiośnia w Wlkp
Autor, w jednym swobodnym kontredansie pokonał dystans pomiędzy spojrzeniem a uwiecznieniem. Bez postoju w formalizmach.
To wizja pewnej utopijności miejsca wiązanego łańcuchami ekscentrycznej wieloznaczności.
To samotna chwila by zarejestrować zjawisko.
To posłuszny obraz umieszczony w teraźniejszym polu widzenia.
To scena, która strzegąc własnej integralności, sama decyduje, co powinniśmy zobaczyć




FAQ (Zbyt) Często Zadawane Pytania      REGULAMIN      Polityka cookies      Polityka prywatności      Kontakt

   Copyright 2020 Patt i s-ka. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone