Usunęłam Aniu tamto Twoje-moje, bo się nie popisałam, moim zdaniem było mdłe, bez wyrazu i zew właściwie niedostrzegalny. Tu jest na co popatrzeć, jak i na Twoim pierwszym zdjęciu.
Przepraszam za samowolkę Ann. Lekarstwo mi się w butelce skończyło i zaraz każdy mój organ nabiera oddzielnego życia i naturalnie przestaje się słuchać. Bywa, że śledziona idzie na piwo i nie zabiera ze sobą trzustki. Jeśli chcesz -wrzucę zdjęcie bez pęknięcia.