Nie! Ubiegłoroczny urlop po 35 latach po raz pierwszy w kraju, na wczasach w Głęboczku(super miejsce pod każdym względem, niestety kosztowne) zakończyło się podarunkiem owych ziół z własnej, ekologicznej uprawy. Na autostradzie byliśmy podejrzani o "marychę". Tęsknię za tym miejscem i sytuacją