Ale, teraz zauważyłam, że ten nietypowy jest, bo taki dwukolorowy :) A w nawiązaniu do Marka wypowiedzi, zaryzykowałbym jednak twierdzenie, że chodzi wyłącznie o estetykę ;)
... choć pozornie milczący, pełni w tym układzie funkcję regulatora semantycznego, coś na kształt zaworu bezpieczeństwa dla nadmiaru znaczeń. Gdy tylko interpretacja zaczyna się przelewać przez rant logiki, jego płatki zamykają się półobrotem w stronę niebytu, sygnalizując, że dalsze rozumowanie wymaga certyfikatu chlorofilowej zgodności. Nie bez powodu kielich i tulipan tworzą układ quasi-dualistyczny — jeden zbiera, drugi filtruje, ale oba udają, że chodzi wyłącznie o estetykę. Tymczasem w rzeczywistości jest to mechanizm starej szkoły: referencja odwołuje się do referencji, aż w końcu ktoś zapyta „dlaczego?”, a odpowiedź brzmi „bo łodyga tak chciała”. Też jesteśmy tego zdania proszę Ani.