Czy to możliwe? I kto by Obcego nowego stworzył? A kto by takie ciekawe komentarze pisał? To wszystko trzeba chcieć przecież, choć tak trochę. Ja myślę, że dopóki się coś chce, marzy to żyjemy. Ten człowiek też ma z pewnością pragnienia, może nawet bardziej przyziemne od nas wszystkich. Może on chce mieć dom... A czy zauważasz cuda dookoła to tylko od Ciebie zależy.
Fajne zdjęcie, fajny pomysł i przesłanie. Różne są zapatrywania i pragnienia ludzi w różnym wieku i różnych możliwości - i ja ten obrazek czuję (nie wszyscy musimy koniecznie tak samo!)
Myślę, że to kwestia priorytetów Maryś. Czym innym jest przecież tęsknota do corocznych wakacji na Majorce a czym innym tęsknota za dawno nie widzianą narzeczoną. Jednak tęsknoty, marzenia, nostalgie - określają. Ukierunkowują. Definiują. Często wkładają w ramy. Według niektórych filozofii - są tym co przeszkadza, w doświadczaniu piękna w jego najprostszych przejawach. W najbliższym otoczeniu. W obecnej chwili. Chcesz mieć wygodne łóżko, wczasy na Majorce, parkiet pod stopami, dobre auto - to koszt dwudziestu lat niewolniczej pracy w korpo. Warto? Przy okazji umknie wiele cudowności, które codziennie spotkasz, jeśli wystarczy Ci panel na podłodze i wczasy w lesie, do którego pójdziesz piechotą. Może jednak ich nie mieć?
Naprawdę? Przecież to nuda jakaś. Ci, którzy zaznają takiej wolności, pewnie chcieliby mieć inną rolę w życiu. A Ty, chciałbyś porzucić to, co kochasz, co daje Ci satysfakcję, do czego zmierzasz, co cenią w Tobie inni? Nie wierzę. ON. Czy ON jest wolny? Pewnie wolałby być na Twoim miejscu.