A co do Spotkań właśnie zróżnymi zwierzętami to miałam Wiele ni tylko w Polsce ale też zagranicą Dorotko Wiesiu I Droga społeczności tego portalu Sign Photo moim pierwszym spotkaniem w moim życiu był Biały jeleni nie mając aparatu cyfrowego nie mogłam tego spotkania za rejestrować to było magiczne spotkanie pod koniec toku 1985 magiczne bo święta Bożego Narodzenia parę lat później będąc w Sopockich Lasach spotkałam trzyletniego Jelonka też go nie sfotografowałam mając aparat Kliszowy to ten aparat plus Pies go mi wystraszyli potem poszłam sama przez las do zakładu gdzie pracowali moi rodzice na maślaki żółte usłyszałam że się zbliżają dziku uznałam że trzeba się schowaćzobaczyłam łanie i zrobiłam im zdjęcie ale tylko tył czyli ich tyłki potem miałam też spotkanie z Ximorodkiem na schodach kierunku kościoła że też zleciałam z trzech schodów tym samym miejscu nim schody powstały do końca na tej drodze przeszła mi wiewórka zimową porą ja się na tym lodzie i błocie przejechałam prosto do kościoła ale też miałam przygody z ptakami gdy odprowadzałam moje kuzynki do przeczkola mówiły że ktoś zamną idzie obejrzałam się w tył a był to Kos i co się odwróciłam aby mu zrobić zdjęcie znikał z oczu to niw wszystko poleciałam poraz pierwszy za granicę do kraju Uni Europejskiej Greckiej Wyspy Krety tam na czoło usiadł mi motyl z rodziny Ikarów modraszka po skończeniu robienia zdjęcia kuzynowi konika Polnego co się okazało że to była szarańcza 2012 roku miałam spotkanie z czaplami kormoranem na Stawie i sarenkami kolejnych latach 2015 r czerwcu i sierpniu miałam poraz pierwszy spotkanie z egzotycznym żółwiem czerwonotitym Amerykańskim pasozytem na na Stawie na Sopockiej plaży z Czaplami i siwymi oraz jaszczurkowężem padalcem 2016 r to było kilka spotkań takimi bobry para Jeleniowata albinosy kaczki mandaryny sowy puszczyki ale też aż żeby było zabawnie to 2018 roku były to Jemiołuszki i Jastrząb którego spotkałam dniu swych urodzin 18 Sierpnia tam tego roku a 2019 roku i 2020 do mego ogrodu zawitał Mysiokrulik Raniuszk i jaszczur
Dzięki Romanie i Wiesiu ja tego wielgomościa spotkałam wcześniej ale jak mnie zobaczył tych spodniach wojskowo myśliwskich to dał dyla nie chciał się sfotografować a gdy ubrałam czarne portki też bojówki to prubował do mnie podejść ale zapach psa go blokował dla tego trzymał się zdała odemnie na pewną odległość
Dzięki Irenko ja go spotkałam w częściej ale byłam innych spodniach bojówkach w stylu wojskowo myśliwskich i mi uciekł bał się a wystarczy że zmieniłam spodnie na jednolity Kolor czarne próbował się zemną zaprzyjaźnić ale zapach pieska go ośmieliło bał się bliżej podejść może i lepiej bo lisy które człowieka się nie boją mogą mieć wściekliznę