Tak! Właśnie o to chodzi — o sfotografowanie tej chwili, kiedy coś ( tu ktoś) wyszło z kadru i zostawiło po sobie tylko ślad powietrza. I od razu przypomina mi się zdanie Saint-Exupéry’ego: „Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.” Pasuje tu jak ulał. Brawo!