Łudźmy się nadzieją, że to kursant-kinooperator uczy się "puszczać" filmy przed południem; albo kolaudacja i komisja siedzi w ostatnim rzędzie; a może kinooperator puszcza sobie swoje filmy z wakacji. Nie, to niemożliwy obraz. Przecież kino polskie wypełnia po brzegi sale kinowe. Tak sobie poprzypuszczałam ;) Gratuluję.
Uchhhhhh…. Koncepcja nieobecności z grubsza określana terminem "przed chwilą" - została tutaj rozszerzona o zaśpiew "powinni tutaj być". Upierałem się przy był/byli/była - Ty dodałaś: "powinni być". Poszłaś krok dalej. Czapki i kapelusze z głów Amalko!